RZUTZA3.PL INNE TREŚCIPOLONIA-Z-NOWA-MIOTLA-WALCZY-O-URATOWANIE-SEZONU

Polonia z " nową miotłą" walczy o uratowanie sezonu!

27/03/2026 16:38
fot. KKS Polonia Warszawa

Przed sezonem 2025/26 apetyty Organizacji KKS Polonii Warszawa były współmierne, do tego ile ten Klub znaczy na koszykarskiej mapie Polski. Głównym celem włodarzy warszawskiego teamu jest rozwijanie potencjału młodych zawodników "Czarnych Koszul", połączone z awansem sportowym- a tym ma być awans do fazy play-off.

Do obecnego sezonu stołeczni przystąpili w zmienionym składzie- z poprzednich rozgrywek w rosterze pozostali młodzi gracze Jakub Osiński, Filip Poradzki, Artur Niemiec, Bartosz Trzybiński i Ignacy Witkowski. Szansę na poprawę wyników po rozczarowującym sezonie 2024/25 nadal otrzymał hiszpański szkoleniowiec David Torrescusa-Jimenez. Wzmocnieniami w warszawskim zespole zostali doświadczeni Polacy Jakub Zalewski, Jan Malesa, Partyk Pułkotycki oraz ciągle na dorobku, lecz ze sporym koszykarskim potencjałem podkoszowi Maksymilian Duda i Szymon Borowski. Grę stołecznych "ciągnąć" mieli, według zamysłu Torrescusy-Jimeneza niedoświadczeni Amerykanie - Jarred Sullinger i Shiloh Robinson.

Sporym problemem "stołecznych" już na początku rozgrywek, były kontuzje Polaków Patryka Pułkotyckiego i Filipa Poradzkiego. Wdrożenie nowych zagrywek z nowym zawodnikiem jakim został w trybie "medycznym" Wiktor Sewioł wymagało czasu. Wyniki z pierwszej rundy rozgrywek w postaci 8 zwycięstw napawały jednak optymizmem. "Czarne Koszule" były w czubie tabeli, nawet w przegranych pojedynkach pozostawiały po sobie dobre wrażenie. Były drużyną ciężką do zdefiniowania, grającą nowoczesny basket oparty na grze szerokim składem - gdzie ważne role odgrywali Polacy! Plan w pierwszej części sezonu przebiegał zgodnie z założeniami.

Do drugiej rundy rozgrywek Warszawiacy przystąpili, mając już w składzie Patryka Pułkotyckiego, jednak tracąc tym samym wszechstronnego Wiktora Sewioła, który wybrał grę w mającym duże plany ŁKS-ie Coolpack Łódź.

Sygnałem ostrzegawczym dla kibiców były trzy porażki z rzędu w drugiej połowie stycznia i utracenie swego rodzaju tożsamości z jakiej znane były "Czarne Koszule". Rywale analizujący grę Warszawian w dużej mierze ograniczali poczynania Amerykanów. W przypadku Sullingera nie pozwalali mu grać na jego silniejszą lewą stronę co powodowało nieskuteczność i frustrację u tego zawodnika, w grze Robinsona zaś nie pozwalali mu na akcję typu "catch and throw" w jego najsilniejszych rzutach z dystansu - pozwalali mu za to na rzuty po koźle w których nie był już tak skuteczny...

Poloniści w większości spotkań drugiej rundy przegrali, po porażce z beniaminkiem z Leszna z funkcji trenera zrezygnował David Torrescusa-Jimenez (bilans 11 zwycięstw i 14 porażek).

Zarząd KKS Polonii Warszawa podjął dezyzję, że nowym coachem drużyny zostanie dotychczasowy asystent Radosław Kusy. Dla 30-latka jest to olbrzymia szansa i Wielki awans w dotychczasowej skromnej karierze trenerskiej.

Pod wodzą "nowej miotły" gra Czarnych Koszul zaczęła wreszcie nabierać kolorytu. W grze drużyny widać radość z gry, zawodnicy nie czują presji, a trener daje im dużo swobody na parkiecie. Atmosfera wokół ekipy z warszawskiej Woli jest bardzo dobra, większe minuty dostają młodzi Polacy (jak choćby w ostatnim wygranym meczu z głównym kandydatem do awansu z Łodzi) Poradzki i Niemiec otrzymali po 20 minut, a odbudowujący się Jakub Osiński ponad 17.

Bilans trenera Kusego w trzech meczach to dwa zwycięstwa i jedna porażka. Ostatnie wysoko wygrane spotkanie z łodzianami (90--66 przyp.red) jest największym sukcesem w tych rozgrywkach!

W obecnej kampanii ligowej Polonistom zostały do rozegrania, już tylko trzy spotkania. Obecnie zajmują Oni jedenastą pozycję w tabeli, żeby awansować do czołowej ósemki muszą wygrać wszystkie trzy spotkania. Zadanie to nie będzie łatwe do zrealizowania.

Najbliższe spotkanie warszawiacy zagrają w niedzielę, a ich rywalem będzie ekipa WKK Active Hotel Wrocław- główny kontrkandydat w walce do upragnionej "ósemki".